Kopa Biskupia

20 VII 17 r. w pogoni za kolejnymi keszami i geościeżkami dotarliśmy do Kopy Biskupiej. Pogoda była zmienna, na szczęście deszczyk raczej symboliczny. Zaskoczyła nas budowa drogi pod schronisko. Już niedługo będzie tam można sobie podjechać samochodem. A ja w towarzystwie Giny i Krossa przeszłam przez górę Szyndzielową, Górę Zamkową, Srebrną Górę na Kopę Biskupią, a potem przez Gwarkową Perć do samochodu. I jeśli się nie mylę, to tym sposobem udało nam się zdobyć wszystkie szczyty Gór Opawskich!